UZDROWIŁ WIELU DOTKNIĘTYCH ROZMAITYMI CHOROBAMI

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Duszpasterstwo Służby Zdrowia

Diecezji Rzeszowskiej

 „UZDROWIŁ WIELU DOTKNIĘTYCH ROZMAITYMI CHOROBAMI”

                                                                                          Mk 1, 29-39

 

JezusUzdrawia2Otwierając karty Pisma Świętego wielokrotnie odnajdujemy fragmenty opisujące zmaganie się ludzi z chorobą, cierpieniem, a także to bardzo ludzkie, miłosierne odnoszenie się Boga i również człowieka do osoby potrzebującej pomocy.

 

Nie tak dawno Słowo Boże kierowane do nas w świątyniach było zaczerpnięte z Księgi Hioba, w której dotknięty cierpieniem Hiob w swoich utrapieniach i uciskach skarży się: „Czyż człowiek nie pędzi dni jak najemnik? Jak niewolnik, co wzdycha do cienia... dlatego wyczekiwałem miesięcy spokojnych, tymczasem przeznaczono mi nocne udręki” (Hi 7, 1–3).

 

Hiob w Starym Testamencie jest symbolem ludzkości uciśnionej i utrapionej przez ogrom zła fizycznego i moralnego. Cierpienie dochodzi do szczytu, popycha do rozpaczy, Hiob jednak wierzy Bogu i wzywa Go: „Wspomnij, że dni me jak powiew”. Ten jęk, błysk nadziei w morzu boleści, nie jest daremny, Bóg pochyla się ku człowiekowi i posyła mu Zbawiciela, aby złagodził jego cierpienie i otwarł serce dla większej nadziei.

 

Doświadczenie podpowiada nam, że w kontekście choroby, u człowieka cierpiącego pojawia się poczucie opuszczenia. Opuszczenia przez ludzi, a także przez Pana Boga. Jednakże w Ewangelii odnajdujemy Słowa Dobrej Nowiny, którymi Pan Jezus, nasz Zbawiciel, szczególnie zaprasza nas, abyśmy przychodzili i szu­kali u Niego pokrzepienia i umocnienia w naszych słabościach i chorobach, tym bardziej, że świat naznaczony jest tak wieloma chorobami, wypadkami, tragicznymi splotami wydarzeń…

 

Kiedyś znoszono do Jezusa właśnie tych chorych, opuszczonych, nie mających nadziei – a On kładł na nich ręce, uzdrawiał i umacniał. I czynił to po to, aby również umocnić i odrodzić w nich wiarę.

 

Jako ludzie,  wszyscy jesteśmy poddani różnym niedomaganiom i słabościom, zwłaszcza w podeszłym wieku, bo taka jest nasza droga życiowa. Choć często w chorobie opuszczają nas koledzy, przyjaciele, znajomi, a czasem nawet rodzina i towarzyszy nam uczucie opuszczenia, to jednak nie wolno nam zapomnieć o tym, że nie jesteśmy sami w naszych cierpieniach i chorobach. Chrystus, nasz Zbawiciel, jest z nami. Pokonując wszelkie zniechęcenia, depresje, tym bardziej żyjmy modlitwą i nadzieją, której uczy nas Psalmista: „Panie, Ty leczysz złamanych na duchu” (Ps 147, 146).

 

To utrudzenie i zniechęcenie w chorobie nie występuje tylko w naszych czasach, bo i Chrystus, kiedy chodził ziemskimi drogami spotykał ludzi, którzy byli utrudzeni i obcią­żeni. I zachęcał ich, aby przychodzili właśnie do Niego i odpoczywali przy Nim, nabierając nowych sił do zmagania się z trudami codzienności. Jezus posyłając Apostołów zachęcał ich i ich następców: Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!” (Mt 10, 8).  

 

Zbawiciel posyła swoich uczniów, aby głosili Ewangelię, wyrzucali złe duchy, namaszczali olejem chorych i ich uzdrawiali (Mk 6,12-13). Również po swoim zmartwychwstaniu Jezus zapowiada, że Jego uczniowie nadal będą nieść pomoc w cierpieniu, gdyż „W Imię Moje (...) na chorych będą kłaść ręce, a ci odzyskają zdrowie” (Mk 16,17-18).

 

Duch Święty udziela niektórym chrześcijanom daru uzdrawiania. Tak czyni np. św. Piotr uzdrawiając w imię Jezusa zmartwychwstałego chromego człowieka (Dz 3,1-10). Ludzie jednak szybko o tym zapominają, dlatego też w pierwszych latach chrześcijaństwa św. Jakub Apostoł wprost przypomina całemu Kościołowi: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5, 14-15).

 

 

Cz. 2

 

Nie trudno zauważyć, że świat naznaczony jest chorobami, wypadkami, tragicznymi splotami wydarzeń. Nawet wiara nie zdoła uchronić nas przed doświadczeniem poważnych kryzysów. Jednak nam, którzyśmy usłyszeli Dobrą Nowinę i przyjęli jej moc, dane jest światło nadziei płynącej ze zmartwychwstania Chrystusa. To światło jest wszystkim niezbędne do życia, dlatego świadomi rozmiarów ludzkiego bólu i rozpaczy, jako chrześcijanie stawajmy się szafarzami nadziei, która podnosi i leczy złamanych na duchu.

 

Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina: "osoby, których sprawność życiowa jest ograniczona lub osłabiona, domagają się szczególnego szacunku. Chorzy lub upośledzeni powinni być wspierani, by mogli prowadzić, w takiej mierze, w jakiej to możliwe, normalne życie" (KKK 2276).

 

Natomiast w tegorocznym orędziu na XXVI Światowy Dzień Chorego, który przypada każdego roku 11 lutego – Papież Franciszek pisze:

 

„Posługa, jaką Kościół niesie chorym i osobom, które się nimi opiekują, musi być kontynuowana z wciąż odnawianą energią, z wiernością poleceniu Pana (por. Łk 9, 2-6; Mt 10, 1-8; Mk 6, 7-13) i zgodnie z bardzo wymownym przykładem, jego Założyciela i Nauczyciela.

 

W tym roku tematem Dnia Chorego są słowa, które Jezus, wywyższony na krzyżu, kieruje do swojej Matki Maryi i do Jana: "«Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie" (J 19, 26-27).

 

Te słowa Pana rzucają głębokie światło na tajemnicę krzyża. Nie jest on beznadziejną tragedią, ale miejscem, gdzie Jezus ukazuje swoją chwałę i przekazuje swoją ostatnią wolę miłości, która staje się konstytutywną zasadą wspólnoty chrześcijańskiej i życia każdego ucznia.

 

Przede wszystkim słowa Jezusa zapoczątkowują powołanie Maryi jako Matki całej ludzkości. Będzie Ona w szczególności Matką uczniów swojego Syna i będzie się nimi opiekowała i czuwała nad ich drogą. A wiemy, że matczyna troska o syna czy córkę obejmuje zarówno materialne, jak i duchowe aspekty ich wychowania”.

 

Wobec krzyża, wobec choroby, cierpienia drugiego człowieka trzeba i nam stawać się i „Matką i Synem”, aby nie opuszczać cierpiących, być z nimi – być czasem i do końca ziemskiego życia.

 

W kontekście przeżywanego w całym Kościele XXVI Światowego Dnia Chorego polecajmy w naszej modlitwie chorych i cierpiących. Ale także polecajmy całe środowisko medyczne –  szczególnie w naszej ojczyźnie. Polecajmy wszystkie jego trudne i radosne sprawy. Prośmy dla wszystkich, także dla nas samych, o dar zrozumienia, że cierpienie to także szczególna łaska, wybranie do ścisłej relacji z Chrystusem cierpiącym, to współuczestnictwo z Nim w zbawczej misji świata.

 

Prośmy o ten dar zrozumienia sensu choroby dla wszystkich chorych, by odkryli, że mogą swoją ofiarą wyprosić niebo nie tylko dla siebie, ale nieść także ratunek innym…, tym, którzy zagubili się w życiu, w tym świecie. Upraszajmy potrzebne łaski dla ludzi chorych, ich rodzin i opiekunów oraz dla całego środowiska medycznego….

 

Jest to ważne, ponieważ choć zdrowie jest głównym elementem szczęścia doczesnego, to wcale nie najważniejszym. Jest wielu ludzi zdrowych o pięknym ciele, a zarazem rozpaczliwie nieszczęśliwych. I odwrotnie, są ludzie kalecy, cierpiący a równocześnie autentycznie szczęśliwi. Nie można zatem szczęścia budować na zdrowiu, bo ono nie jest jego fundamentem. U podstaw szczęścia jest zawsze dobro duchowe i wymiar duchowy naszego patrzenia na świat, a w konsekwencji sam Bóg.

 

Trzeba też wiedzieć, że odpowiedzialność za duchowe przeżywanie wymiaru choroby ponosi przede wszystkim sam chory, ale warto mówić także o rodzinnym przygotowaniu do co roku przeżywanego Dnia Chorego, ponieważ odpowiedzialność za opiekę nad ludźmi chorymi od strony nie tylko medycznej, ale i duchowej obowiązuje także rodzinę chorego. Warto zatroszczyć się, nie tylko w szpitalach, ale i w parafiach, aby osoby chore mogły przeżyć Sakrament Pokuty i Pojednania, przyjąć Sakrament Namaszczenia Chorych oraz mogły przyjąć Komunię Świętą.

 

Zatem rodzina osoby chorej także powinna pamiętać o obchodach Światowego Dnia Chorego, który – przypomnę – ustanowił  13 maja 1992 r. św. Jan Paweł II Papież i wyznaczył obchody tego dnia we wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes, które przypada na 11 lutego (w tym roku jest już 160 rocznica objawień w Lourdes).

 

Światowy Dzień Chorego, który będziemy obchodzić, kolejny raz stwarza nam szczególną okazję, aby uwrażliwiać i wyczulać opinię publiczną oraz każdego z nas na problemy ludzi chorych, cierpiących, a także sprawy i rozterki Pracowników Służby Zdrowia.

 

 

Ks. Jacek Kaszycki
Kapelan Szpitala

 


Diecezjalny Duszpasterz Służby Zdrowia

 

Diecezji Rzeszowskiej

 

 

 

 

 

Bez tytułu 1
„Czas ucieka, wieczność czeka...”

KALENDARZ

Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

LICZNIK ODWIEDZIN

Jesteś
Licznik odwiedzin
osobą na naszej stronie

CIEKAWE STRONY INTERNETOWE